piątek, 30 marca 2012

„Optymizmu można się nauczyć” M. Seligman


Spośród wszystkich książek, jakie zdarzyło mi się przeczytać, dotyczących pozytywnego myślenia, praktycznego wymiaru afirmacji oraz psychologicznych aspektów kształtowania swoich myśli jest to publikacja zdecydowanie najbardziej autorytatywna i logiczna. Piszę to na samym początku, aby każdy kto trafi na tę książkę, od razu do niej siadał i czytał.

Psychologia pozytywna to dział nauki, który niespecjalnie często gości na wykładach akademickich. A szkoda, bo jest kilkoro ciekawych naukowców, którzy zajmują się tym fragmentem wiedzy psychologicznej. 

Utarło się niestety przekonanie (niezupełne błędne), że pozytywne myślenie i wszelkie poradniki z tego zakresu to trywialne i średnio merytoryczne nawoływanie do afirmowania, które ma znikomą wartość twórczą. Faktycznie wiele publikacji, chociażby takich jak „Sekret”, potrafi zniesmaczyć kogoś, kto potrzebuje treściwych i potwierdzonych naukowo koncepcji. 

W „Optymizmu można się nauczyć” znajdziecie właśnie to, czego brakuje poradnikom z niższej półki. Autor książki jest przede wszystkim psychologiem, który do tematu psychologii pozytywnej podchodzi metodologicznie i obrazowo. Obiektywnie ocenia cele, metody i możliwości poszczególnych technik czy ćwiczeń. Ta książka to doskonały podręcznik, który potrafi znakomicie i czytelnie wyjaśnić mechanizmy, które nami rządzą, a przy tym pokazać, jakimi sposobami możemy wpływać na własne działania i realizować konkretne cele. Przy tym uczy nas, że bez pracy nie ma kołaczy.

Oby więcej takich poradników, które sprawią, że słowo poradnik przestanie być źle kojarzone.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz