Spośród wszystkich książek, jakie zdarzyło mi się przeczytać, dotyczących pozytywnego myślenia, praktycznego wymiaru afirmacji oraz psychologicznych aspektów kształtowania swoich myśli jest to publikacja zdecydowanie najbardziej autorytatywna i logiczna. Piszę to na samym początku, aby każdy kto trafi na tę książkę, od razu do niej siadał i czytał.
Psychologia pozytywna to dział nauki, który niespecjalnie często gości na wykładach akademickich. A szkoda, bo jest kilkoro ciekawych naukowców, którzy zajmują się tym fragmentem wiedzy psychologicznej.
Utarło się niestety przekonanie (niezupełne błędne), że pozytywne myślenie i wszelkie poradniki z tego zakresu to trywialne i średnio merytoryczne nawoływanie do afirmowania, które ma znikomą wartość twórczą. Faktycznie wiele publikacji, chociażby takich jak „Sekret”, potrafi zniesmaczyć kogoś, kto potrzebuje treściwych i potwierdzonych naukowo koncepcji.
W „Optymizmu można się nauczyć” znajdziecie właśnie to, czego brakuje poradnikom z niższej półki. Autor książki jest przede wszystkim psychologiem, który do tematu psychologii pozytywnej podchodzi metodologicznie i obrazowo. Obiektywnie ocenia cele, metody i możliwości poszczególnych technik czy ćwiczeń. Ta książka to doskonały podręcznik, który potrafi znakomicie i czytelnie wyjaśnić mechanizmy, które nami rządzą, a przy tym pokazać, jakimi sposobami możemy wpływać na własne działania i realizować konkretne cele. Przy tym uczy nas, że bez pracy nie ma kołaczy.
Oby więcej takich poradników, które sprawią, że słowo poradnik przestanie być źle kojarzone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz